Volvo

Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę

Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę
Data publikacji: 15.12.2005 Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę 15.12.2005 Silnik o zapłonie samoczynnym

Data publikacji: 15.12.2005
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę

15.12.2005
Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę

Dwutlenek węgla, gaz cieplarniany powstający w efekcie spalania wszelkiego rodzaju paliw, powszechnie uważany jest za jedno z największych długofalowych zagrożeń dla środowiska naturalnego. Œwiadomy odpowiedzialności w tym zakresie, przemysł motoryzacyjny podejmuje intensywne wysiłki nie tylko w kierunku tworzenia coraz doskonalszych silników i sprawniejszych układów przeniesienia napędu, ale również poszukiwania alternatyw dla paliw kopalnych. Równocześnie coraz więcej ludzi zaczyna uważać silniki o zapłonie samoczynnym za lepsze rozwiązanie niż silniki zasilane benzyną. Jednak z różnych powodów ten rodzaj napędu nadal traktowany jest z rezerwą i sceptycyzmem w niektórych krajach, takich jak Grecja, Szwecja czy Stany Zjednoczone, gdzie jest on konsekwentnie dyskryminowany przez nadmierne opodatkowanie i ograniczenia prawne. W Szwecji, na przykład, czołowi politycy z ugrupowań „zielonych” uważają dwutlenek węgla powstający przy spalaniu paliw kopalnych przez transport drogowy (który według Œwiatowej Rady Biznesu na rzecz Stałego Rozwoju ma 12-procentowy udział w ogólny w tym zakresie) jako największe zagrożenie dla środowiska naturalnego – przyczyniające się do zwiększenia efektu cieplarnianego. Ponadto traktują silnik o zapłonie samoczynnym jako wręcz szkodliwy dla środowiska. W efekcie podatek związany z olejem napędowym jest czterokrotnie wyższy niż w przypadku benzyny – mimo że ta ostatnia powoduje o około 20% większą emisję dwutlenku węgla do atmosfery.

WyraŸnie widać w tym sprzeczność: jeżeli z punku widzenia największego zagrożenia dla środowiska silnik o zapłonie samoczynnym jest o 20% lepszy, dlaczego spotyka się z taką opozycją? W końcu ostatnio rząd Szwedzki uznał, że w przyszłości nowe samochody wyposażone w filtr cząstek stałych mogą być opodatkowane według bardziej preferencyjnych stawek. Podczas gdy w niektórych krajach europejskich udział samochodów napędzanych silnikiem Diesla w pewnych segmentach rynku sięga 90%, w Szwecji nie przekracza on 10%. Wielu Szwedów odnosi się z rezerwą lub wręcz lekką niechęcią do tego typu silników, stosunkowo niski jest też poziom wiedzy o stosowanych w nich nowoczesnych rozwiązaniach. Jednym z argumentów na poparcie wyższego opodatkowania silników o zapłonie samoczynnym jest pogląd, że emitują więcej zanieczyszczeń niż silniki o zapłonie iskrowym. Jednak nie uwzględnia on faktu, że do celów porównawczych użyto silników o zapłonie samoczynnym nie wyposażonych w układy ograniczające zawartość tlenków azotu w spalinach i filtry cząstek stałych.

Wyższa sprawność i niższe zużycie paliwa

Kierowca samochodu napędzanego nowoczesnym silnikiem o zapłonie samoczynnym czerpie satysfakcję ze świadomości, że z każdego litra spalonego paliwa emitowane jest o 20% mniej dwutlenku węgla, niż ma to miejsce w przypadku silnika benzynowego w aucie sąsiada. Kolejnym powodem do satysfakcji jest świadomość, że w jeŸdzie poza miastem Volvo V70 z silnikiem Diesla zużywa około 5 litrów paliwa na 100 km, zaś napędzany silnikiem benzynowym samochód o porównywalnych osiągach potrzebuje aż 8 litrów paliwa na pokonanie takiego samego odcinka.

Gdy rząd brytyjski zweryfikował swoją politykę podatkową i wprowadził stawki uzależnione od ilości emitowanego CO2, gwałtownie wzrosła liczba rejestrowanych samochodów z silnikiem o zapłonie samoczynnym. Także i w Szwecji ankiety pokazują, że nabywcy samochodów są generalnie bardziej pozytywnie nastawieni do tego typu silników, a 40% z nich deklaruje, że rozważyłoby zakup auta tankującego olej napędowy, gdyby stawki podatkowe były porównywalne. W Stanach Zjednoczonych opory są większe, choć z odmiennych przyczyn.

„Z perspektywy nabywcy na rynku amerykańskim, silnik o zapłonie samoczynnym jest mniej atrakcyjny, ponieważ niskie ceny paliw powodują mniejsze korzyści finansowe. Ponadto powszechny jest sceptycyzm wobec tego typu silników.” – zauważa Anders Eugensson
z Volvo Cars, który jako zwierzchnik działu Governmental Affairs współpracuje z różnymi organizacjami i urzędami na całym świecie w porozumieniu z reprezentatywnymi ciałami, takimi jak ACEA w Europie.

A to już wiesz?  Drugie życie banerów, czyli Volvo wspiera trend upcyklingu

„Obowiązujące na terenie Stanów Zjednoczonych wymogi dotyczące paliwa są mniejsze, zaś normy czystości spalin są bardziej surowe, co niemal uniemożliwia zastosowanie oleju napędowego w samochodach osobowych. Kierunek pracom rozwojowym w tym kraju nadają przepisy stanowe i specjalne uregulowania kalifornijskie, co oznacza, że priorytetem są napędy hybrydowe, wykorzystujące energię elektryczną i energię ze spalania benzyny lub gazu.” – kontynuuje Anders Eugensson.

Problem filtra cząstek stałych

Komentując sytuację w Europie, gdzie silnik o zapłonie samoczynnym jest bardziej powszechną i akceptowaną opcją, zarówno z uwagi na ochronę środowiska, jak i ze względów ekonomicznych:

„Ostatnio daje się zauważyć zmiana nastawienia. Szwedzcy politycy oraz urzędnicy do spraw ochrony środowiska zaczynają również dostrzegać potencjał tkwiący w wysokiej sprawności silnika o zapłonie samoczynnym i stosowanych w nim układów oczyszczania spalin.”

Jednak Anders Eugensson podkreśla, że zagrożenia powodowane przez cząstki stałe zmusiły francuskich i brytyjskich polityków do wprowadzenia obowiązku wyposażania tego typu silników w odpowiednie filtry. W Niemczech przyznawane jest 518 euro na montaż takich urządzeń w starszych samochodach.

„Problem filtra cząstek stałych był szeroko dyskutowany w roku 2004.” – zauważa Anders Eugensson. „Ale obecnie obserwujemy istotny postęp w związku z ich praktycznym wprowadzeniem. To przesuwa punkt ciężkości debat politycznych na inne zagrożenia dla środowiska naturalnego.”

Trudne wyzwania dla przemysłu

A jaki jest punkt widzenia Volvo Cars?
„Mamy nadzieję osiągnąć średnią europejską, jeżeli chodzi o udział silników o zapłonie samoczynnym w różnych krajach i populacjach samochodowych. Mamy nadzieję, że dojdzie do sytuacji, że nabywcy będą wybierać na podstawie własnych preferencji, a nie odgórnych uregulowań sterowanych przez polityków. Natomiast w przypadku Stanów Zjednoczonych na razie nie liczymy na diesle.” – podsumowuje Anders Eugensson.

Omawia też rozwiązania alternatywne:
Napęd hybrydowy z silnikiem elektrycznym: „Obiecujący. Można się spodziewać gwałtownego rozwoju.”

Napęd elektryczny: „Obecnie nie liczy się w stawce, dopóki nie pojawi się istotny postęp w konstrukcji akumulatorów.”

Wodór: „Zdecydowana alternatywa, pod warunkiem, że pochodzi z odnawialnych Ÿródeł; jednak zanim technologia ta dojrzeje, minie co najmniej 20 lat.”

Metan: „Połączenie gazu naturalnego i biogazu stanowi bardzo obiecującą alternatywę zanim zostanie wdrożone paliwo wodorowe – szczególnie z punktu widzenia dostaw energii.”

Etanol: „Choć paliwo to jest odnawialne, większe są zagrożenia zdrowotne ze strony produktów spalania.”

Metanol: „Trudny do dystrybucji i nie stanowiący alternatywy, za wyjątkiem ewentualnych zastosowań w ogniwach paliwowych.”

Eter dwumetylowy (DME): „Użyteczny szczególnie w ciężkich pojazdach, ale w dłuższej perspektywie może stanowić opcję dla samochodów osobowych.”

ACEA, ciało reprezentatywne dla europejskiego przemysłu samochodowego, uzgodniło z Komisją Europejską znaczne ograniczenie emisji CO2 w najbliższych latach. Przyszłe przepisy prawdopodobnie wprowadzą także obowiązek wyposażania wszystkich silników o zapłonie samoczynnym w filtry cząstek stałych, a w dalszej przyszłości także w urządzenia wychwytujące NOx.

Potrzeba więcej diesli

Europejski przemysł motoryzacyjny zobowiązał się do zredukowania średniego poziomu emisji CO2 przez nowe samochody, które będą sprzedawane w roku 2008, o 25% w stosunku do poziomu z roku 1995. Oznacza to, że średnio wyniesie on 140 g/km. Dotyczy to europejskich zrzeszeń regionalnych producentów samochodów, a nie poszczególnych wytwórców. „Ilustruje to znaczenie ciała reprezentatywnego dla branży.” – komentuje Niklas Gustavsson, odpowiedzialny za sprawy związane ze zmieniającymi się uregulowaniami w zakresie ochrony środowiska w dziale Governmental Affairs. „W ramach uzgodnień zostaliśmy zobowiązani do zwiększenia udziału silników o zapłonie samoczynnym w rynku, a związane z tym wprowadzenie filtrów cząstek stałych będzie bardzo ważną przesłanką dla decyzji politycznych, które ulżą nabywcom samochodów z tego typu silnikami w Szwecji.”

A to już wiesz?  Limuzyna Volvo S60 teraz od 99 900 PLN!

Zauważa on także, że równolegle coraz surowsze stają się normy dotyczące hałaśliwości. Pod tym względem znaczny postęp odnotowano także w przypadku silnika o zapłonie samoczynnym, zarówno w aspekcie subiektywnie odczuwanego, jak i bezwzględnego poziomu hałasu.

„Wtrysk paliwa został już tak udoskonalony, że charakterystyczny klekot kojarzony z silnikiem o zapłonie samoczynnym został niemal całkowicie wyeliminowany. Nowoczesne silniki tego typu zapewniają również doskonałe własności jezdne – i wymagają rzadszego uzupełniania paliwa.” – mówi Niklas Gustavsson.

Podkreśla przy tym, że wytwarzany przez Volvo Cars doskonały silnik pięciocylindrowy jest produktem szwedzkim, daje wiele miejsc pracy w fabryce silników w Skövde, gdzie w ciągu około roku ruszy również produkcja i montaż znacznej części przeznaczonych do modeli S40 i V50 czterocylindrowych silników o zapłonie samoczynnym, wytwarzanych w kooperacji z francuskim koncernem PSA.

Jan-Erling Rydquist był kierownikiem projektu technicznego w początkowej fazie prac Volvo nad własnym silnikiem D5. Dokładnie zna historię silnika o zapłonie samoczynnym.

Trzydzieści lat przewagi skrócone do trzech

„Rudolf Diesel opracował zasadę działania silnika o zapłonie samoczynnym około 30 lat po tym, jak Nikolaus August Otto wynalazł silnik o zapłonie iskrowym. Jednak obecnie ta różnica, mierzona zaawansowaniem konstrukcyjnym, skróciła się do trzech-czterech lat.” – uważa Jan-Erling Rydquist. „W takich krajach europejskich, jak Grecja, Finlandia i Szwecja, które mają stosunkowo najstarszy tabor samochodowy, oznacza to, że znaczna liczba mających pięć i więcej lat aut z silnikiem o zapłonie iskrowym emituje więcej zanieczyszczeń niż nowoczesne diesle.”

Zauważa on, że skonstruowany przez Volvo silnik D5 od początku był przygotowany do spełniania norm czystości Euro 4, zanim w roku 2005 wyposażono go w filtr cząstek stałych. Podstawowa konstrukcja była nieustannie modernizowana w kierunku poprawy sprawności i przebiegu spalania, poprzez obniżanie stopnia sprężania, optymalizację wtrysku paliwa i wspomaganą kontrolowanym zawirowaniem wymianę ładunku w cylindrze, jak również wydajniejsze turbodoładowanie oraz recyrkulację spalin.

Równocześnie podkreśla, że problemem była emisja zanieczyszczeń stałych, mimo że zanim jeszcze wprowadzono odpowiednie filtry, osiągnęła dość niski poziom. W skład zawartych w spalinach cząstek stałych wchodzi pewna ilości sadzy pochodzącej z niespalonego paliwa – niewielkie cząsteczki, które mogą łączyć się w groŸne dla zdrowia większe grupy. Te właśnie drobiny niespalonego węgla, zawierające dodatkowo niewielkie domieszki wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, stwarzają zagrożenie dla zdrowia. Mają one różną wielkość, a największe obawy budzą te o średnicy poniżej 2 um.

„Rozwiązaniem dla tego problemu jest filtr cząstek stałych.” – mówi Jan-Erling Rydquist. „Silnik o zapłonie samoczynnym nadal ma przewagę w postaci większej sprawności, bez względu na wielkość samochodu. Zaś koszt uzyskania stosunkowo skromnych rezultatów, jeżeli chodzi o globalny poziom emisji pyłów do atmosfery, jest niewspółmiernie wysoki. Samochody z silnikiem o zapłonie samoczynnym mają wyjątkowo mały udział w zapyleniu powietrza, którym oddychamy.”

Domieszki stymulujące

Jan-Erling wyjaśnia, że od kiedy postęp konstrukcyjny zaowocował niemal idealnym procesem spalania, praktycznie wszystkie pochodzące z węglowodorów cząsteczki mogą zostać utlenione. Innymi słowy nowoczesne silniki z wyrafinowanymi rozwiązaniami usprawniającymi proces spalania emitują niezwykle małe ilości cząstek stałych. Filtr cząstek stałych jest oczywiście w pełni włączony w elektroniczny układ sterujący pracą silnika. Wspomaga go między innymi czujnik tlenu (sondę lambda), a także czujniki temperatury i ciśnienia. Ten ostatni mierzy przyrost ciśnienia wstecznego i na tej podstawie określa, kiedy zgromadzona w filtrze sadza wymaga usunięcia za pomocą szybko przebiegającej operacji kontrolowanego wypalania. Jest to realizowane z udziałem układu sterującego pracą silnika co 500 kilometrów lub gdy tylko zajdzie taka potrzeba i przebiega w sposób niezauważalny dla kierowcy. Trwałość filtra cząstek stałych szacowana jest na 240000 km, co dla przeciętnego kierowcy samochodu z silnikiem o zapłonie samoczynnym oznacza ponad dziesięć lat.Firma Volvo Cars wprowadziła w swoich samochodach dwa typy takich urządzeń. W mniejszych silnikach czterocylindrowych modeli S40 i V50 stosowany jest filtr cząstek stałych z substancją czynną (ADPF). Filtr ten zawiera niewielki zbiornik ze specjalną cieczą, która po dodaniu do paliwa stymuluje i ułatwia inicjowanie procesu wypalania sadzy
w filtrze. Ponieważ w tradycyjnym silniku o zapłonie samoczynnym temperatura układu wydechowego jest zbyt niska, by zainicjować proces oczyszczania, środek ten umożliwia jego realizację w niższej temperaturze. Uzupełnianie substancji czynnej należy do normalnych czynności okresowej obsługi technicznej samochodu, stąd kierowca nie musi się o to martwić. W skład tej substancji wchodzą pewne ilości metali, między innymi ceru, które nie ulegają spaleniu i tworzą pewne, proporcjonalnie niewielkie ilości popiołu w stosunku do niespalonych pozostałości oleju napędowego i dodatków uszlachetniających z oleju silnikowego. Gdy ilość popiołów oraz wielkość spadku ciśnienia w filtrze osiągną określony poziom, konieczne jest wymontowanie filtra w celu usunięcia popiołu za pomocą strumienia wody, a następnie osuszenia przez przedmuchanie sprężonym powietrzem. Wykonywane jest to co 120000 km. Stosowany w większych, pięciocylindrowych silnikach Volvo filtr cząstek stałych typu CDPF (katalityczny), ze specjalną powłoką z metalu szlachetnego, w połączeniu z jeszcze bardziej wyrafinowanym układem sterowania pracą silnika, pozwala pozbywać się sadzy bez konieczności uzupełniania substancji czynnej. Eliminuje to potrzebę poważniejszych zabiegów serwisowych w celu oczyszczenia filtra, jak to ma miejsce w rozwiązaniu typu ADPF. W tym przypadku trwałość filtra uzależniona jest ilości wytwarzanych przez silnik popiołów – w postaci produktów ścierania i zużycia – oraz dodatków stosowanych do paliwa i oleju silnikowego. Okres eksploatacji filtra CDPF szacowany jest na nie mniej niż 240000 km.

A to już wiesz?  Najstarsze Volvo na świecie i inne klasyki podczas Nocy Muzeów 2019

Żyjąc powietrzem

Jan-Erling Rydquist podkreśla, że zastosowanie filtrów cząstek stałych stawiają wysokie wymagania konstrukcji silnika i oprogramowaniu sterującemu:

„Oba rodzaje filtrów wymagają wyrafinowanych silników, które zużywają niezbyt dużo oleju silnikowego i emitują niewielkie ilości cząstek stałych, jak również wysoce zaawansowanego sterowania, w którym wtrysk paliwa, recyrkulacja spalin i pozostałe funkcje są nieustannie regulowane z wykorzystaniem odpowiednich czujników. W sposób niezauważalny dla kierowcy, w trakcie jazdy zwiększana jest temperatura spalin, inicjując wypalanie zgromadzonej sadzy i proces oczyszczania filtra. Trzeba przyznać, że jest to kosztowne rozwiązanie.”

Dodaje także, że w przyszłości proces spalania można jeszcze usprawnić, dodając kolejne urządzenia wspomagające. Jeżeli, na przykład, możliwe będzie uzyskanie bardziej jednorodnego i kontrolowalnego przebiegu spalania przy stosunkowo niskiej temperaturze (poniżej 1700°C), pozwoli to uzyskać bardzo niski udział tlenków azotu i wręcz znikomy cząstek stałych w spalinach.

„Silnik o zapłonie samoczynnym ma z założenia wysoką sprawność.” – mówi Jan-Erling Rydquist. „Jeżeli podejmowane na całym świecie wysiłki badawcze, mające na celu opracowanie metod kontrolowania zachodzących procesów, zaowocują dalszym postępem w tym zakresie, stosowanie filtrów cząstek stałych może okazać się zbędne…”

„Ponieważ silnik o zapłonie samoczynnym ‘żyje powietrzem’, sprawność spalania jest nierozerwalnie związana z jak najskuteczniejszą wymianą ładunku w cylindrze. Dalszy rozwój turbodoładowania powinien połączyć ograniczanie emisji zanieczyszczeń ze zwiększaniem osiągów. Innymi słowy, w przypadku silnika o zapłonie samoczynnym nie ma sprzeczności w rozwoju obu tych aspektów równocześnie!”

źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
 Silnik o zapłonie samoczynnym w większości krajów europejskich uważany jest za czystszą alternatywę

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy